Strona główna Historia
Reklama

Historia PDF Drukuj Email

OSP w Stróżach powstała  13 marca 1960 roku. Założycielami byli Jan Ziomek – pierwszy prezes, Kazimierz Szczygieł – naczelnik, Zygmunt Wiatr – zastępca naczelnika, Alojzy Sztaba – skarbnik, Władysław Kiełbasa – sekretarz oraz Stefan Turski, Władysław Wojtaczka, Bolesław Wiatr, Władysław Kipiel, Tadeusz Nalepa, Marian Olszanecki, Stanisław Wygoda, Marian Baran, Augustyn Baran, Jan Kmak i Antoni Martuszewski.

Zdjęcie z lat 60-tych, komendant składa meldunek prezesowi OSP, obok kościoła w Stróżach

Już na samym początku do druhów trafiła motopompa PO-3, węże i mundury pozyskane z komendy powiatowej Straży Pożarnej w Gorlicach. W 1962 roku oddano do użytku pierwszą, drewnianą jeszcze remizę; strażacy wykonali we własnym zakresie także wóz konny na wspomniany sprzęt. Tym właśnie pojazdem  miejscowi ochotnicy wyjeżdżali do akcji, głównie pożarów, przez dziesięć lat. Dopiero w 1970 roku zmieniono wóz na pierwszy samochód. Był  nim Żuk, przekazany przez komendę powiatową w Gorlicach. W tym czasie podjęto ważną dla przyszłości straży decyzję – budowę nowej, murowanej remizy. Inwestycja trwała 8 lat i zakończyła się uroczystym przekazaniem do użytku okazałej siedziby jednostki w Stróżach – 23 lipca 1978 roku. Budynek mieścił garaż i wielofunkcyjną salę,  a także zaplecze socjalne. Dwa lata później do wspomnianego garażu trafił samochód bojowy marki Star – 25 z beczką i autopompą. Służył druhom przez cztery lata i został przekazany jednostce w Krużlowej Wyżnej. W historii OSP Stróże warto odnotować powstanie zespołu i grupy teatralnej. Miało to miejsce w 1980 roku. Grupy istniały do 1988 roku.

Strażacy po rezurekcji przy starej remizie; początek lat 70-tych

Stara-25 zastąpił w 1984 roku pojazd tej samej marki, ale nowszy jego model – wersja 244. Darczyńcą była komenda rejonowa Straży Pożarnych w Nowym Sączu. Auto służy druhom do dnia dzisiejszego. Rok po tym wydarzeniu, ochotnicy mieli okazję do świętowania. Uroczyście obchodzono 25. rocznicę powstania miejscowej OSP. Mieszkańcy Stróż z tej okazji okazali swoją wdzięczność i szacunek dla strażackiej służby fundując druhom sztandar, który został poświęcony podczas ceremonii mającej miejsce 19 maja 1985 roku.

Sztandar OSP Stróże

Kolejnymi ważnymi datami odmierzającymi dzieje jednostki był rok 1988 (otrzymanie nowej motopompy PO-5), 1990 (dobudowa drugiego garażu) i 1998 (pozyskanie motopompy pływającej Niagara). W 2001 roku ochotnicy mieli już do dyspozycji pilarkę spalinową, pompę szlamową, a 4 stycznia 2004 roku komendant główny PSP nadbryg. Ryszard Grosset podjął decyzję o włączeniu jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Tego samego roku w remizie znalazła się kolejna pilarka spalinowa i pompa szlamowa. W 2006 roku do remizy trafił wypożyczony z magazynu przeciwpowodziowego Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu – agregat prądotwórczy z najaśnicą, a 21 czerwca 2008 roku na placu przed strażnica miała miejsce podniosła uroczystość poświęcenia i przekazania jednostce ciężkiego samochodu pożarniczego Jelcz z komendy miejskiej PSP w Nowym Sączu. Uzupełnieniem wyposażenia były dwa kolejne agregaty prądotwórcze. Nic dziwnego, że tak dobrze wyposażona jednostka w okresie swoich blisko 50 lat istnienia, wielokrotnie ratowała ludzkie życie i mienie. Często strażacka syrena wzywała do tragicznych zdarzeń, związanych z funkcjonowaniem dużego węzła kolejowego w Stróżach. W połowie lat 70. doszło do wypadku właśnie na tej stacji. Parowóz pchający cysterny pod lekkie wzniesienie, nie wykonał do końca tego manewru. Wagony z ropą zaczęły zsuwać się w dół po szynach i uderzyły w zjeżdżającą przed nimi lokomotywę. Doszło do ogromnego pożaru, a płonąca ropa płynęła także rzeką Biała.

Kolejny pożar cysterny miał miejsce w 1982 roku. Strażacy ze Stróż wspominają także trudną akcję gaszenia pożarów trzech stodół, które płonęły w jedną noc w pobliskiej Brzanie. Przyczyną tych zdarzeń był podpalacz. Z kolei w 2007 roku uratowali dom Stanisława Turskiego, gdy ogień trawił sąsiadujące zabudowanie gospodarcze.

Walczyli nie tylko z ,,czerwonym kurem ’’, ale także dużą wodą. W 1972 roku ratowali maszyny rolnicze z SKR, gdy rzeka Biała zalała okolicę, zrywając nawet mosty. Z kolei w 1997 i 2002 roku ratowali ludzi i dobytek mieszkańców dotkniętych także przez żywioł powozi. W tym drugim przypadku, strażackie kroniki odnotowały 99 przypadków pompowania wody z zanieczyszczonych studni.

Poza zdolnością bojową, na druhów ze Stróż można liczyć w każdych przejawach życia społecznego, kulturalnego, religijnego, sportowego. Pomagają zabezpieczać lokalne imprezy, organizowane chociażby przez Fundację Osób Niepełnosprawnych w Stróżach, firmę Sądecki Bartnik, gimnazjum, szkołę podstawową , parafię…

W gronie zasłużonych, ale nieżyjących już druhów ze Stróż są m.in.: Jan Ziomek(prezes OSP w latach 1960-88), Kazimierz Szczygieł (komendant w latach 1960-84), Alojzy Sztaba (skarbnik w okresie 1960-92), Władysław Kiełbasa (sekretarz w latach 1960-92), Bolesław Wiatr, Władysław Kmak.

 
Reklama